| Papież do młodych |
Jego zdaniem obecna kultura, przede wszystkim na Zachodzie, stara się często wykluczyć Boga z życia społecznego bądź uznać wiarę za fakt jedynie prywatny. Tymczasem, jak podkreśla, szerzący się relatywizm, negujący jakąkolwiek obiektywną prawdę i punkt odniesienia, nie rodzi wolności, lecz nieustabilizowanie, zagubienie i konformizm wobec chwilowej mody. Benedykt XVI zwraca uwagę, że nasza epoka pod pewnym względem nie różni się od czasów, gdy św. Paweł pisał swój list do Kolosan. „Występuje bowiem silny świecki nurt umysłowy, który chce wyrugować Boga z życia osób i społeczeństwa, zarysowując i próbując stworzyć «raj» bez Niego. Doświadczenie uczy jednak, że świat bez Boga staje się «piekłem»: górę biorą egoizmy, podziały w rodzinach, nienawiść między osobami i narodami, brak miłości, radości i nadziei. Przeciwnie, tam, gdzie osoby i narody przyjmują obecność Boga, adorują Go w prawdzie i słuchają Jego głosu, w sposób konkretny buduje się cywilizację miłości, w której każdy szanowany jest w swej godności, rośnie jedność wraz z owocami, jakie przynosi. Są jednak chrześcijanie, którzy dają się uwieść świeckiemu sposobowi myślenia bądź których pociągają prądy religijne, oddalające od wiary w Jezusa Chrystusa. Inni, choć nie uległy tym przynętom, pozwolili po prostu, by ich wiara ostygła, co ma nieuchronnie ujemne konsekwencje na płaszczyźnie moralnej” - konstatuje Benedykt XVI.
Przypomina na koniec, że tylko Chrystus, poprzez swój krzyż może wyzwolić świat od zła i sprawić, że rosnąć będzie królestwo sprawiedliwości, pokoju i miłości. „Chrystus nie jest dobrem jedynie dla nas samych, jest najcenniejszym dobrem, jakim możemy podzielić się z innymi. W epoce globalizacji bądźcie na całym świecie świadkami chrześcijańskiej nadziei: wielu jest takich, którzy pragną otrzymać tę nadzieję!” - apeluje papież do młodych.
ml (KAI Rzym) / Watykan
Profil na FB




